Wyprawy off-road Swulinskiego Home Page
Szukaj w swulinski.com:
 
 
W poszukiwaniu ducha dzikiego zachodu

Wyspa na niebie

10, 11 sierpnia 2012

Po noclegu w Moab przejechaliśmy w rejon Wyspy na niebie (Island in the Sky) w parku narodowym Canyonlands. Zanim ruszyliśmy drogą Białej Krawędzi (White Rim) dokładnie wypytaliśmy pracowników parku o aktualny stan przejazdu, oraz kupiliśmy oficjalne pozwolenie na podróżowanie po bezdrożach. Przed nami było 90 mil jazdy w kanionach.

W dole rzeka Kolorado
Panorama składa się z siedmiu zdjęć
Szlak Shafer'a #1 Gdzieś w Canyonlands

Droga Białej Krawędzi to fantastyczna przygoda off-road, plus niesamowite widoki. Trasa rozpoczyna się szlakiem Shafer'a (Shafer Trail), czyli zjazdem wieloma zygzakami po stromym urwisku. Inne ciekawe odcinki drogi to Grzbiet Górski Murphy'ego (Murphy’s Hogback) i Spód Kopalin (Mineral Bottom). Droga przeważnie prowadzi po krawędzi kanionu, coraz niżej do kolejnego poziomu.

  Przerwa na skale
Kanion Buck
Panorama składa się z sześciu zdjęć

Wokoło zobaczyć można nieskończoną ilość przeróżnych formacji skalnych. Poszczególne tarasy zawierają różne typy skał, takie jak piaskowiec, wapień i łupki skalne. Każda z warstw ulega erozji w innym tempie w konsekwencji, czego powstają potężne tarasy niezliczonych kanionów. Na samym dole płyną rzeki Green i Kolorado.

Samotny namiot Kamping na płaskowyżu

Nasz namiot rozbiliśmy samotnie na jednym z pól namiotowych. Od zmierzchu towarzyszyły nam tam jednak dziesiątki nietoperzy. Chodząc wokół namiotu na otwartej przestrzeni, zdarzało nam się zderzyć z kilkoma z nich. Nic tragicznego, ale jednak dziwne odczucie.

Nieskończone kaniony Grzbiet Górski Murphy'ego
W kanionie szczelinowym Whilhite To była błotnista przygoda

Po drodze, Maciek z Mateuszem odbyli krótką wycieczkę pierwszym w ich życiu kanionem szczelinowym o nazwie Whilhite. Bardzo łatwo było zejść w dół mimo, że błoto w zagłębieniach było niezmiernie śliskie i buty niemal natychmiast uzyskały gruby i ciężki jak z ołowiu balast na podeszwach. Nie przeszkadzało to w niczym, a raczej nawet ułatwiało ześlizgiwanie się po skałach. Gdy jednak zdecydowaliśmy się wrócić, okazało się to być dość trudne zadanie. W drodze do góry lepkie błoto nie było już naszym sprzymierzeńcem. Trochę pomogło zdjęcie butów i wspinaczka boso, lecz nie do końca. Wszystkie nieudane próby pokonania kolejnych uskoków kończyły się wspaniałym pluskiem w błotnistej kałuży. Bose stopy oblepione śliską mazią nie pozwalały łatwo pokonać stromych ścianek. Na dodatek, wyżłobiona ruchem wody skała nie posiada żadnych zadrapań nie mówiąc już o pęknięciach czy szczelinach. Wspinając się do góry nie ma po prostu się czego chwycić. Na szczęście uratowała nas Ewa, która słysząc nasze nawoływanie zrzuciła z góry sznur.

Jadąc w Holeman Spring Basin Przejazd suchą rzeką
Pod wielkim głazem Potato Bottom
Panorama składa się z siedmiu zdjęć

W rejonie Wyspy na niebie w Canyonlands spędziliśmy dwa dni oczarowani krajobrazem i krętą drogą z licznymi skalistymi wspinaczkami i wieloma uskokami. Końcowe fragmenty drogi Białej Krawędzi (White Rim) zaprowadziły nas nad brzegi rzeki Green.

Mineral Bottom Road
Panorama składa się z siedmiu zdjęć

Więcej zdjęć z Canyonlands w mojej galerii podróżniczej.