Wyprawy off-road Swulinskiego Home Page
Szukaj w swulinski.com:
 
 
Kraina dorsza

Droga do Churchill Falls

11 sierpnia 2011
Kolejna przebita opona na Labradorze Najbliższa stacja benzynowa 294 km
Zupełnie jak kamień z Rosetty  

Noc spędziłem na miejscowym brzydkim kempingu w Goose Bay. Gdy obudziłem się rano stwierdziłem, że miałem przebitą kolejną oponę w moim Jeepie. Dziura była malutka i bardzo trudna do znalezienia. Musiałem użyć mydło, aby ją zlokalizować i naprawić koło.

Namiot pionierów Rowerzysta na drodze szutrowej
Monotonna droga Droga szutrowa na Labradorze

Jazda samochodem przez Labrador jest niewyobrażalnie monotonna, brak jest tam jakichkolwiek ciekawych miejsc po drodze. Jeśli chcesz zrobić sobie przerwę i wyjść na chwilę z samochodu natychmiast zaatakowany jesteś przez tysiące meszek. Piją one krew bez litości. Do obrony przed nimi smarowałem się 98% DEET, ale myślę, że kurtka moskitiera jest znacznie najlepszym rozwiązaniem.

Znak „strzeż się” Znak zakazu strzelania

Na Labradorze sama droga jest wyzwaniem, a nie cel podróży. To dlatego właśnie, tak wiele osób przyjeżdża tutaj w jednym tylko celu, przejechania setek kilometrów po drogach szutrowych. Spotkałem kilku podróżników z Kanady i USA, oraz hordy motocyklistów z Europy. Niektórzy ludzie podejmują nawet próbę przejechania tej trasy na rowerze.

Motocykle z Europy Centrum miasta Churchill Falls
2630 megawatów Przewody wysokiego napięcia
Podziemny tunel  

Najbliższą osadą na zachód za Happy Valley-Goose Bay jest Churchill Falls. Jest to odległość 300 km z czego 90 km to odcinek asfaltowy. Po sześciu godzinach monotonnej jazdy dotarłem do Churchill Falls. Jest to małe miasteczko, wybudowane dla pracowników pobliskiej elektrowni wodnej. Miejsce to nie ma w sobie nic ciekawego. Aby uniknąć jednak przeżycia kolejnego dnia bez wrażeń zdecydowałem się zwiedzić elektrownię. Dowiedziałem się tam przynajmniej jak wytwarzana jest energia elektryczna. „Woda idzie w dół, prąd idzie w górę”, powtarzała przewodniczka.

Podziemna elektrownia Pracownik w kasku