Wyprawy off-road Swulinskiego Home Page
Szukaj w swulinski.com:
 
 
Sladami misji jezuickich

Mumie

3 grudnia
Poranek na wzgórzu  

Byliśmy zmęczeni dyskomfortem ostatnich dwóch nocy spędzonych w miastach. Nadchodzącą noc zdecydowaliśmy się zatem spędzić gdzieś bliżej natury. Nie było to wcale takie proste. Po ciemku, przez dłuższy czas szukaliśmy odpowiedniego miejsca, aż w końcu, trudno powiedzieć gdzie zatrzymaliśmy się na polanie, na wzgórzu ponad boczną, wiejską drogą. Była to spokojna i ustronna lokalizacja. Światła jakiegoś miasta były w oddali poniżej nas. Nowy dzień nie przywitał nas radośnie, byliśmy w górach, było chłodno, 15ºC i na dodatek padał deszcz. Po śniadaniu ruszyliśmy zobaczyć następne starożytne ruiny.

Ruiny te zostały odkryte bardzo niedawno, w 1998 roku. Cywilizacja Otomí wzniosła tutaj piramidalne struktury, "zagłębione place" i zbudowała drogę o długości 1 km. Wiedza astronomiczna tej kultury znalazła odzwierciedlenie w usytuowaniu i kształtach budowli. Skierowane są one tak, aby obserwować słońce i księżyc w momentach równonocy i przesileń. Około 900 roku n.e, cywilizacja Otomi zaczęła podupadać, miasto to zostało wkrótce opuszczone, aby zostać odkryte na nowo tysiąc lat później. Wykopaliska archeologiczne znajdują się w całości na terenie prywatnym. Z biegiem lat, ruiny nie zostały splądrowane. Dzięki temu archeolodzy tutaj mogli dokonać tu kilku ciekawych odkryć.

Droga prowadząca do Cañada Plac otoczony murem

Cañada de la Virgen (Kanion Najświętszej Marii Panny) jest jednym z najbardziej wysuniętych na północ wykopalisk archeologicznych rejonu Mezoameryki. Miejsce to jest tylko częściowo przebadane. Jak nam powiedziano istnieje tutaj dużo więcej nieodsłoniętych jeszcze ruin. Archeolodzy uważają, że Cañada była centrum rytualnym i jednym z ważniejszych miast w całym regionie. Mniejsza ze zrekonstruowanych struktur piramidalnych, kompleks B jest odzwierciedleniem wierzeń Otomí w dwoistość otaczającego świata, widoczna w istnieniu nieba i ziemi, słońca i księżyca, oraz dwóch płci. To właśnie tutaj archeolodzy odkryli pozostałości 7 letniej dziewczynki umieszczone rytualnym kręgu kamieni wraz z darami naczyń ceramicznych, fragmentem muszli i małym kojotem. Ubrany miała naszyjnik. Musiało być to ważne ciało dla Otomí, ponieważ otrzymała ona specjalny pochówek. Jej szczątki zostały złożone z rozdzielonymi kośćmi, gdy rozkład ciała był wystarczająco zaawansowany aby umożliwić skompresowane go do niewielkiej pogrzebowej wiązki.

Piramida w kompleksie B Różne kolory kamienia Schody, kompleks A

Większa i bardziej imponująca budowla w Cañada (kompleks A) ma orientację zachodnią i służyła do obserwacji ciał niebieskich. Głębokie, zanurzone patio dostępne jest po wspinaczce wieloma stromymi schodami w górę i w dół. Do budowy wykorzystano tutaj różne kolory kamienia: zielony, czerwony, pomarańczowy i żółty. Piramida zwieńczona jest małą świątynią. Jest to miejsce, gdzie odkryte zostało kolejne ciało. Grób znajdujący się pod podłogą był prawdopodobnie miejscem pochówku władcy. Jego szczątki owinięte w całun żałobny miały pęknięcia od uderzenia siekierą w głowę, złamaną szczękę i popękane żebra. Nogi amputowane były poniżej kolan. Jak widać, człowiek ten został złożony w ofierze. Ceremonia miała miejsce, gdy miał on 52 lata. Numer ten miał magiczne znaczenie dla Otomi, był on wyznacznikiem końca cyklu. Ze względu na lokalizację, człowiek nazwany el Jerarca czyli Hierarcha pochowany został wraz z psem i kawałkami naczyń ceramicznych.

Kanał wykuty w kamieniu Kompleks B Kompleks D
Kobieta z warkoczem Niemowle Zmumifikowana kobieta Aleja zwłok

Wieczorem dotarliśmy do Guanajuato, hiszpańskiego kolonialnego miasta z wieloma budynkami w stylu barokowym i churrigueryzmu. Najbardziej interesujące jednak dla nas w tym mieście było El Museo De Las Momias ("Muzeum mumii"). Wystawione są tam zmumifikowane naturalnie ciała, które zostały przeniesione z okolicznych cmentarzy. Jest to niezwykłe doświadczenie chodzić między dziesiątkami ludzkich zwłok. Można tam mieć wrażenie, że stojące pod ścianami ludzie cały czas patrzą na ciebie. Znaleźć można tam nie tylko osoby dorosłe, ale również dzieci i zmumifikowane niemowlęta. Według zwyczaju, kobiety chowane były z rękami pod biustem, mężczyźni mieli ręce opuszczone na brzuchu. Jedno ciało ma jednak ręce w zupełnie innej pozie. Są one podniesione do góry, dłonie oparte na twarzy. Fakt ten sugeruje, że prawdopodobnie osoba ta została pochowana żywcem i obudziła się w grobie.

Zmumifikowany chłopczyk