Wyprawy off-road Swulinskiego Home Page
Szukaj w swulinski.com:
 
 
Sladami misji jezuickich

Las kaktusowy

17 listopada
Wiejski sklep Wymarłe miasto
Prehistoryczne malowidła  

Rano obudziliśmy się w pobliżu El Arco. Po gorącym prysznicu ruszyliśmy bitą, pustynną drogą w poszukiwaniu starych malowideł skalnych. W małym wiejskim sklepie, pytałem mieszkańców o drogę do Mesa el Carmen (stoliwo Carmen). Kogokolwiek by nie zapytać, zawsze kierowano nas do miejsca w bliskim sąsiedztwie wsi, ostrzegając jednocześnie, że malowideł tam nie ma. Udając się we wskazanym kierunku przypadkowo trafiliśmy do opuszczonego rancha. Wyglądało ono tak, jakby rodziny mieszkające tutaj wyprowadziły się nie tak dawno. Nadal stały tam budynki mieszkalne, ogrodzenia dla zwierząt, ziemianki, studnia, a nawet nadal wiatrak do pompowania wody. Rancho Pozo Aleman (co oznacza niemiecka studnia) jest ciekawym miastem duchów.

Koleba skalna Malowidło owcy kanadyjskiej

Nigdzie wokół nie widać było stoliwa (mesa). Zdecydowaliśmy się jechać dalej na północ. Dokładnie jedenaście km od Pozo Aleman, odnaleźliśmy małą i nieużywaną drogę w prawo. Wielkie stoliwo znajdowało się w pobliżu, a dróżka prowadziła w tamtym kierunku. Po przejechaniu niespełna kilometra znaleźliśmy się u jego podstawy. W ciągu 20 minut wspięliśmy się pieszo do góry i doszliśmy do dużego zagłębienia w skale. Było to fantastyczne miejsce z pięknym widokiem na rozległy suchy las kaktusowy.

Las kaktusowy Prosta droga

Pinturas czyli obrazy malowane na skale były tam w doskonałym stanie i przedstawiały różne postacie. Znaleźliśmy tam dwóch szamanów wyróżniających się nakryciem głowy, kilka kobiet i mężczyzn. Mniejsze trzy ludzkie sylwetki przedstawiają moim zdaniem dzieci. Zauważyć można tam również sarny, dwie owce kanadyjskie (Bighorn) i ryby. Często rysunki namalowane są jeden na drugim. Trudno jest stwierdzić, ile lat ma ta sztuka. Malowidła skalne wyglądały autentycznie, ale na niezbyt stare, bez zauważalnej degradacji powierzchni. Może to sugerować, że obrazy mogą mieć tylko kilkaset lat, ale archeolodzy twierdzą, że płowieją one bardzo powoli. Oznacza to, że obrazy mogą być znacznie starsze, nawet do kilku tysięcy lat.

Oaza Santa Gertrudis Misión Santa Gertrudis Wnętrze Santa Gertrudis

Po południu pojechaliśmy do Misión Santa Gertrudis. Dotarliśmy do odosobnionego miejsca na brzegu rzeki, mała wioska z odrestaurowaną misją. Setki palm wzdłuż rzeki czyniło to miejsce wyjątkowym, wyróżniającym je od otaczających krajobrazów pustynnych. Założona przez jezuickiego misjonarza w 1751, Santa Gertrudis działała do 1822 roku, kiedy to została ostatecznie opuszczona. Później, gdy nowi imigranci osiedlili się w tej okolicy, kościół przywrócony został do życia. Niedawno odnowiony budynek jest mniejszy od oryginalnego kompleksu. Brakuje w nim pomieszczeń gospodarczych używanych kiedyś przez Indian i misjonarzy. Kościół ma bardzo prostą konstrukcję, płaski dach, brak dekoracji, nie ma on wieży, nawet dzwonu na szczycie.

Tylne drzwi Dzwony kościelne

Był to pierwszy raz podczas naszej podróży w Meksyku, kiedy udało nam się zatrzymać przed zachodem słońca, aby spędzić noc. Kolejne wspaniałe miejsce gdzieś na pustyni, na granicy dwóch meksykańskich stanów, Baja California i Baja California Sur.